Miód, pasieka, Sklep

WSKRZESZANIE BARTNICTWA

17 listopada 2016 907 0 0

Tak, jak pisałem we wcześniejszym poście, mam znajomego, który zaczął przygodę z bartnictwem.
„Wskrzesił” narzędzia do wykonywania (wydrążania) kłód – ośnie i piesznie. Wykonuje mu je przekuwając stare narzędzia zaprzyjaźniony kowal z Mazur, można powiedzieć, że ośnie i piesznie mają duszę.
Pracę zaczynamy od wydrążenia kłody, później, na górze przytwierdzamy zaczątki plastra, inaczej pszczoły pobudowałyby plastry w sposób nieuporządkowany. Dzięki zaczątkom łatwiej jest gospodarować w kłodzie.
Są dwie „szkoły” takiego gospodarowania, albo wiesza się taką kłodę i czeka na dziką rójkę, albo osadza się w niej swój rój. Jedni pozostawiają takie rodziny bez żadnych ingerencji (oprócz wybierania miodu), inni leczą odymiając lekami przeciw warrozie, bądź zawieszając lecznicze paski.
Zaprzyjaźniony bartnik mówi, że pszczoły do trzech lat są w stanie utrzymać się w takiej kłodzie bez ingerencji, później kłoda jest odkażana i ponownie zasiedlana.
Często ludzie zadają pytanie: ”Po co?”Dzięki pasjonatom nie zanikną stare zawody jak właśnie bartnik, kowal, bednarz, snycerz itp. Poza tym miód pozyskiwany tą metodą jest kilkukrotnie droższy od innych miodów. Słyszałem, że np. Niemczech kilogram może osiągać cenę 80 euro……

Tags: bartnictwo, kłody, ośnia, Page, piesznia Categories: Historia
share TWEET PIN IT SHARE