RODZINOM NA RATUNEK

29 grudnia 2017 1559 0 0

 

 

 

Wiekszość pszczelarzy z trudem, ale godzi się z upadkiem rodzin rzędu 5, a nawet 20 %. W pasiekach upadki sięgają nawet 50 %! Czy można pszczołom w jakiś sposób pomóc o też porze roku?

Można! W pszczelarstwie ortodoksja i skrajny konserwatyzm może wyjść na złe i pszczołom, i pszczelarzowi, który często utrzymuje się ze sprzedaży miodu, jak i odkładów.

U nas w pasiece w pierwszej połowie stycznia robimy ostrożny przegląd pni. Nie wymaga on z reguły ingerencji w kłąb zimowy. Zdejmowany jest daszek, jeśli w chłodny dzień (najlepiej temperatura około 0 st. C) pod powałką kłębią się zaniepokojone i agresywne pszczoły, jest to oznaka głodu w rodzinie. Warunkiem jest niestosowanie beleczek odstępnikowych. Gdy w tym momencie nie pomożemy jej, ta osypie się niechybnie niedoczekawszy wiosny.

Oczywiście część pszczelarzy może zarzucić, że ingerencji wymagają rodziny, w których źle ułożono gniazdo. Nie będę polemizował, kto z nas jest nieomylny w trakcie układania gniazd? Ile razy zdarza się, że pszczoły potrafią zawiązać kłąb w najmniej odpowiednim dla nich miejscu? Dzięki kontroli w styczniu, rodzinom można uratować życie.

Chociaż w ulu na skraju gniazda może być jeszcze kilka plastrów z zapasem, pszczoły mogą nie być w stanie do niego dotrzeć. Zimujący kłąb przesuwa się jedynie do góry po ramkach. Rodzina zginie, jeśli dotrze do szczytu, a na dworze będzie zbyt zimno, aby pszczoły mogły się swobodnie poruszać po ulu i odnaleźć pokarm w bocznych plastrach.

W naszej pasiece, rodzinom, które mają głód, na płasko, najlepiej na beleczkę odstępnikową (by pszczoły swobodnie od spodu plastra mogły się przemieszczać) kładziemy plaster z pokarmem i okrywamy go od góry ociepleniem. Można też, tak jak to jest na filmiku, wyciąć jego część. W plastrze można zrobić jeden, dwa otwory, by pszczoły mogły przechodzić od jego spodu do góry.Rodziny, którym pomogliśmy oznaczamy sobie i po jakiś dwóch tygodniach ponownie dajemy im pokarm.

Skąd zapasy? U nas na jesieni każda rodzina zalewa i zasklepia dodatkowo jedną ramkę, która przed ostatecznym ułożeniem gniazda jest wycofywana. Dzięki temu mamy rezerwę na krysyzowe sytuacje. Jeśli nie wykorzysta się ich do ratowania rodzin, odkłady w przyszłym sezonie mają gotowy pokarm.

Gdy nie macie takich zapasów, można pokusić się o zrobienie ciasta z mieszanki glukozy i inwertu, lub kupienie gotowego ciasta. Nie powawajmy syropu cukrowego lub ciasta miodowo-cukrowego, by rodziny nie zużywały się na przerabianie cukrów złożonych na proste! Wtedy należy jednak na całość (uchylając jedynie róg) położyć folię, by pszczoły mogły pobierać skroploną na jej powierzchni wodę.

Zaznaczam, że podawanie rodzinom o tej porze roku pokarmu to skrajne przypadki, a nie reguła :).

Oddzielnym przypadkiem są skrajnie słabe rodziny, które z jakiś powodów zostały zazimowane.By je ratować musimy podjąć inne kroki, ale o tym w innym artykule.

 

 

 

 

 

Tags: ratowanie rodzin, zima Categories: Prace w pasiece
share TWEET PIN IT SHARE