ASFALTOWO-BETONOWE PASIECZYSKA

8 grudnia 2017 774 0 0

 

Ule w centrum Paryża stały już w 1845 roku w Ogrodzie Luksemburskiem, sto lat temu na terenie Paryża było ich tam około tysiąca. Tend został przerwany przez drugą wojnę światową. Władze Paryża jako pierwsze w powojennej historii, w 1985 roku postawiły ule na dachu opery paryskiej. Od tamtego czasu moda na trzymanie pszczół w miastach rozprzestrzeniała się na cały świat. O kilku lat ule z pszczołami stoją też na budynkach w Warszawie oraz innych polskich miastach.

Zazwyczaj wygląda to tak, że firmy chcąc poprawić swój wizerunek, przy pomocy wyspecjalizowanych przedsiębiorstw instalują na dachach ule. Chodzi tu bardziej o dobry PR, niż zainteresowanie pszczelarstwem. Świetny biznes robią na tym firmy zajmujące się instalowaniem i opiekowaniem się na dachach pasiekami. Przykre jest to, że przedsiębiorcy zajmujący się zakładaniem pasiek z reguły stawiają w bardzo złym świetle pszczelarstwo wiejskie. Stawiana jest z góry teza, że miód miejski jest dużo lepszy i zdrowszy (usprawiedliwiają tym wygórowaną cenę) od miodu wiejskiego.

Muszę dodać, że są też instytucje, których celem jest popularyzowanie pszczelarstwa i tematu ochrony pszczół, jest to jednak smutna mniejszość.

Tu pojawia się pytanie, czy pszczołom w miastach jest tak dobrze? Czy rzeczywiście to dla nich naturalne środowisko?

Profesor Krystyna Czekońska, specjalistka z Katedry Sadownictwa i Pszczelnictwa Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie stwierdziła w wywiadzie udzielonemu PAP, że na pożyteczne owady w mieście czeka niesprzyjające środowisko, zanieczyszczone metalami ciężkimi, tlenkami azotu, wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi w tym benzopirenem. W środowisku miejskim pszczoły są również częściej narażone na brak dostępu do pokarmu.

Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale w miastach też są stosowane na rośliny opryski przeciw chorobom i szkodnikom.

Profesor wskazała także na nienaturalną dla pszczół wysokość budynków, na których lokowane są ule.Kiedyś, w naturalnych warunkach, pszczoły żyły w dziuplach drzew, czyli na wysokości 3-4 m nad ziemią. Stawianie uli na dachach wysokich budynków zmusza pszczoły do większego wysiłku – muszą pokonać większe odległości i większą siłę wiatrów” – wyjaśniła.

Prof. Czekońska wyjaśniła, że jeśli chodzi o pestycydy, to ich obecność w miodzie pochodzącym z obszarów wiejskich została potwierdzona. Zwróciła jednak uwagę, że znacznie mniej wiemy o zanieczyszczeniach w miodzie pochodzącym z miasta. Zauważyła, że wymaga to badań i dodała, że Uniwersytet Rolniczy w Krakowie prowadzi w tej chwili badania dotyczące wpływu smogu na pszczołę miodną oraz na inne dziko żyjące gatunki pszczół, jak np. murarka ogrodowa. Pierwsze wyniki mają się ukazać w przyszłym roku.

Źródło PAP

zdjęcie: Photo by Alexey Topolyanskiy on Unsplash

Tags: miejskie pszczoły Categories: Inne
share TWEET PIN IT SHARE